niedziela, 28 listopada 2010

Tempus Adventus

Pierwsza niedziela Adwentu! Lubię ten czas, uroczysty i pracowity jednocześnie. Bo z jednej strony przyziemna przedświąteczna krzątanina, a z drugiej strony oczekiwanie na rzeczy wielkie.  A także refleksja nad miniowym czasem.
Właśnie, czas...
Ostatnie miesiące minęły mi - nie wiem kiedy. Wiosną wróciłam do pracy. Mam najpiękniejszy zawód świata, zarazem jednak bardzo absorbujący - duchowo i czasowo. Do tego dom, dzieci, sporo innych zajęć. Wszystko to sprawiło, że blogowanie zeszło na dalszy plan.
Tym, którzy o mnie nie zapomnieli serdecznie dziękuję!
Obecnie jestem trochę "ogarnięta" i postaram się uaktualniać bloga na bieżąco - obiecuję. 
Będą to głównie drobne i szybkie projekty, pomysłów mam mnóstwo, potrzeba mi tylko czasu i...światła - do zdjęć.
U progu Adwentu życzę wszystkim tego samego: 
czasu - dla siebie i bliskich, żeby nie zamotać się w natłoku codziennych spraw - i światła, niech w tym najciemniejszym miesiącu w roku rozświetla nasze dusze!