piątek, 3 kwietnia 2009

Karty starych albumów

Chcę dzisiaj podzielić się z Wami moją ostatnią fascynacją, którą są dziewiętnastowieczne albumy z wzorami monogramów. Piękno tych małych arcydziełek sztuki literniczej jest ponadczasowe. Ich urok tak mnie ujął, że postanowiłam obdzielić nimi bieliznę stołową i pościelową.
Na pierwszy ogień poszły ręczniki kuchenne, trochę na zasadzie eksperymentu.
Potem wzięłam się za pościel. Zwykła biała, bawełniana, wygotowana i solidnie wykrochmalona (podobnie jak ręczniki kuchenne) to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. A monogramy na poszewkach oznaczają koniec wojny o poduszki;)
Następnie wzięłam się za duży obrus lniany, którego używamy na większe okazje. Na Wielkanocne śniadanie będzie jak znalazł.
Dzisiejszy post wygląda - całkiem niezamierzenie - na kryptoreklamę firmy Ikea, ponieważ zarówno ręczniki kuchenne, jak i pościele oraz obrus są właśnie stamtąd. W połączeniu z dziewiętnastowiecznymi wzorami to jest właśnie modern, który spotyka vintage.
I to też tygrysy lubią najbardziej;)

27 komentarzy:

paula_71 pisze...

Pięknie,pięknie!!!
Jestem pełna podziwu dla Twojego rękodzielnictwa.
Pozdrawiam serdecznie.

BogaczKa pisze...

Śliczne! Marzy mi się, żeby kiedyś mieć czas, usiąść i znów pokrzyżykować...
Chętnie przygarnęłabym wzór, może wtedy szybciej udało by mi się znaleźć czas???

alizee pisze...

Piękne hafty, właśnie podziwiałam też u Sylwii.
Ściereczki cudne, u mnie w domu było dużo takich z hafcikami i też niebieskie krateczki :-) normalnie wzruszyłam się.
Na pościeli pamiętam też takie były, na serwetkach... nawet mam kilka takich.
Super duecik modern i vintage. Fajnie, że stare wraca i to w tak pięknym stylu.
Pozdrawiam serdecznie

joanna pisze...

Jestem pełna podziwu :)
Pomimo ogromu obowiązków, jaki masz potrafisz jeszcze znaleźc czas na dotarcie do wzorów, a potem na stworzenie takich cudeniek :))
Cudown ilustracja tytułu bloga :)
A że mała kryptoreklama? Nie szkodzi, w moim przypadku z racji pewnego etapu w życiu, w którym byłam związana z marketingiem - jestem nieczuła 'spoty' ;))
A szwedzki sklp bardzo cenię za wiele, wiele dobrych rzeczy...

No i ja też lubię szeleszczącą pościel, 'sztywne' ściereczki, białe, wykrochmalone obrusy. Nawet dzisiaj (co za zbieg okoloczności) syn zaniósł paczkę do magla (wydaje mi się, że lepiej prasują niż ja)

Pozdrawiam - milego weekendu :))

Pasjonatka pisze...

Ach, takie to wyrafinowane u Ciebie wszystko - jak zawsze zresztą. I te "katalogowe" zdjęcia! Mogłabyś nimi niejedno pismo wnętrzarskie wypełnić - piękne! A&D by nie wzgardził(o) :) Miałam to już przy obrączkach na serwetki napisać, i potem przy winach...
Podziwiam i cieszę oczy. I dziękuję :)

An-na pisze...

O kurczę! Ollu, Czy pisałam Ci, że najbardziej lubię połączenie starego z nowym? Samego nowego nie lubię, a w rekwizytorni też nie mogłabym żyć, ale takie gry ze starym - ubóstwiam :)
Pozdrawiam weekendowo!

Ita pisze...

Cudności wyhaftowałaś !
Monogramy to coś ,co mi się od dawna marzy żeby wykonać .
Czy ja już pisałam ,że zdolna z Ciebie kobieta?
Jeśli to nie tajemnica ,może zdradzisz gdzie znalazłaś te wzory ?

Pozdrawiam

qlkowa pisze...

Cudo!!!
Bardzo ładne hafty.
A gdzie wyszperaas takie skarby? W antykwariacie?

Asia pisze...

Mistrzostwo świata!!! Zwłaszcza poduszki -biel z zielenią...cudo!!!
"Wielki szacun" jak mówią nieletni:)))

An z Chatki pisze...

wyszło rewelacyjnie :)

aagaa pisze...

O ludzie ,jakie cudne te Twoje hafciki.I zdjęcia robisz cudowne.Bo nie kazdy potrafi tak pięknie uchwycić w kadrze ściereczki kuchenne np..Pozdrawiam Cię serdecznie

Magoda pisze...

Łaaaa!
Śliczne!!!!!
Zwłaszcza poduszkami oczy pasę!
Subtelne, nienachalne, szlachetne!
Pełna podziwu jestem.
Pozdrawiam z szacunkiem!

Elle pisze...

Piękne te hafty :)

Dag-eSz pisze...

Piękne te "literki", niezła robota!

Elisse pisze...

Ollu, śliczne te Twoje hafciki,jestem pełna podziwu, tym bardziej,że splot materiału chyba nie za dobrze widoczny, więc musiałaś się nieźle napracować, bo ilości prawie hurtowe:)Też mi się marzy taka pościel...i od 20 lat nie mogę się za to zabrać! Wyszło naprawdę pięknie:)

Yrsa pisze...

Ooooooooooo! jak pięknie!
Monogramy , kiedyś każda pani domu w ten sposób ozdabiała swoją bieliznę pościelową i stołową - szkoda ,że ten zwyczaj wyszedł z mody. Twoje hafty są takie precyzyjne , że nie mogę od nich oderwać oczu - wszystkie mi się podobają , bez wyjątku. pozdrawiam Yrsa

olla pisze...

Cieszę się, jeśli te maleństwa się podobają:)
Co do pochodzenia wzorów - bo parę osób pytało o to tutaj i w mailach - odpowiadam: oczywiście można kupić dość ładnie wydane reprinty starych albumów, ale po co, skoro można znaleźć w necie skany tych albumów. Jako, że oryginały są bardzo stare,prawa autorskie do nich dawno wygasły i można je kopiować do woli. Moje ulubione to francuskie albumy Sajou, dostępne tutaj:
http://swappons.kazeo.com/?page=article&ida=391492
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i ciepłe komentarze:)

Kite Designer pisze...

Chcialam podziekowac za linka i za przepieknego bloga :-) Masz niesamowity talent i sprawia mi ogromna przyjemnosc czytac Twoje wpisy, ogladac zdjecia i prace. Powodzenia, B :-)

Madzia pisze...

Te hafty wprost cudowne!
Uwielbiam wykrochmaloną pościel, ozdobiona takimi wspaniałymi monogramami to już wogóle jest przepiękna!
Pozdrawiam

Elin pisze...

Hi,
Really a funny coincidence and they are beautiful and so lovely...

Your blog is so lovely and i have put you among my blog friends so that i always can come back...

Have a nice day...
Warm hugs
Elin

szewczykana pisze...

o matko, jakie piękne!!!! gdybym tylko trochę czasu znalazła też bym chciała sprobować takie cudeńka wyczarować...

ushii pisze...

Prześliczne, gratuluję umiejętności..
sama od pewnego czasu też siedzę właśnie nad monogramami na pościeli, ale jeszcze mnóstwo roboty przede mną :( za to ozdobiłam w ten sposób także abażur starej lampki
ja też jestem wdzięczna za linka i życzę spokojnych świąt!!

Something White pisze...

Gorgeous linen with nice embroideries! Do you make them by yourself?

olla pisze...

Hello Marjolijn, thanks for visiting:) Yes, I have made these thingies myself. They are my first attempts in stitching and I feel I got the bug:)
My best regards:)

Paulina pisze...

Olu, za te poruszenia serca, które we mnie wywołujesz systematycznie - serce dla Ciebie na mojej stronie. Dziekuję:)

blog niedzielny pisze...

mnie tez ostatni uwiodly "krzyzyki"

Aleksandra pisze...

Ktoś lubi Ikeę? :) Też tak mam. W ogóle i szczególe: ten sam świecznik / wazon, te same świece itd. itd. :) Piękne zdjęcia! Ach i te monogramy!!! Cieszę się, że herbatka smakowała. Ciepło pozdrawiam, Bobe Majse