sobota, 28 marca 2009

Tydzień słodkich niespodzianek

Tydzień minął pod znakiem słodkich niespodzianek. Pierwszą z nich, za sprawa Jagody, był słoiczek boskiej w smaku konfitury z cukinii, który zjedliśmy - gdzie tam,pochłonęliśmy - z chrupiącymi, domowymi goframi. Słoiczek, jak to u Jagody, był ultraartystyczny i aż szkoda było naruszać takie dzieło sztuki, ale łakomstwo zwyciężyło:) Dodam, że za sprawą drogiej Poczty Polskiej konfiturka najeździła się trochę po Polsce...ale w końcu dojechała:)Druga niespodzianka to piękny manekin, który sprezentowała Llooka. Słodki, paryski i vintage'owy, a towarzyszyła mu śliczna zawieszka, w rozpoznawalnym z daleka stylu Llooki.
Obu wspaniałym Dziewczynom serdecznie dziękuję za niespodzianki! Zaspokoiłyście moje pragnienie słodkości na długi czas:)

22 komentarze:

Elle pisze...

Konfiturka wygląda apetycznie na tych gofrach :) a manekin faktycznie śliczny :)
Jawnie zazdrościmy :)))
Pozdrawiam :)

NieZapominajka pisze...

Ach aż ślinka cieknie na widok takich słodkości! Domowe przetwory...
Dziękuję za komentarz - nie nie pogniewam się jak "odgapisz" anielskie skrzydełka.
Pozdrawiam

joanna pisze...

Nieziemską konfiturę miałam przyjemność kosztować :)))

Manekin-arcydziełko...Ale firmowego kwiatka Llooki zazdroszczę Ci ;))

Ollu, podejrzałam, że masz jakiś fajny patent na uporządkowanie wstążeczek, koronek. Zdradzisz go?

Pozdrawiam :)

Elisse pisze...

"Jagodowy" dżemik wspaniały, u mnie zagosciła konfiturka z dyni, ale faktycznie Twój słoiczek musiał troszeczkę się najeździć:)Manekinka już gratulowałam,a kwiatki są rewelacyjne, parę sztuk też wykonałam, ale kolorystyka i wykonanie Llooki o wiele piękniejsze, więc masz dużo szczęścia:)
serdecznie pozdrawiam

olla pisze...

Joasiu, rzeczywiście jest to b.praktyczny patent, wreszcie koniec bałaganu we wstążkach i koronkach. Są to reprinty starych francuskich kartonowych szpulek, znalazłam je na pewnym francuskim blogu:

http://feutrineetpetitescroix.fr/index.php/2008/06/28/326-echange-dentelles

Pod zdjęciami są linki do obu "szpulek". Wystarczy je wydrukować w naturalnej wielkości, nakleić na karton i wyciąć. Do złudzenia przypominają stare tekturki, jakość tych skanów jest b.dobra:)

Yrsa pisze...

Niestety u mnie po dżemiku marchwiowym od Magody został tylko słoik i dekoracja , którą schowałam na pamiątkę.
Wszystkie prezenty, które dostałaś są b.piękne :kaskaniety, manekin ,kwiatek -gratuluje !
Pozdrawiam Yrsa

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Oj te konfiturki to chyba nie pół a całą Polskę zjeździły :O A pyszne są, pyszne... Ja dostałam dyniowe i oszczędzam ;)
Manekinik śliczny.
Porządek w koronkach też. :D
Pozdrawiam wiosennie

olla pisze...

Yrso, na kastaniety od Joasi to nie ja się załapałam, niestety:)

Yo-hanah, podziwiam Twą silną wolę... żeby mieć i nie zjeść tych konfitur...ja bym musiała u notariusza zdeponować...:D

Magoda pisze...

Dzięki za pochwały dżemika i Tobie Ollu i komentatorkom ? (język Polski niedoskonałym jest!). Jeśli smakował to się cieszę.
Olla! Ja tu byłam już wcześniej ale jak przeczytałam przepis na szpulki to od razu musiałam spróbować: cudny pomysł! I robi się migiem! Wykonałam dwie i uspokoiłam trzęsące się z emocji rączki. Dzięki, że podzieliłaś się z nami tym pomysłem i linkiem!
Manekin - rewelacja, kwiatek tudzież.
Uściski gorące i jeszcze raz - dzięki!

Hannas Sjarmerende-GJENBRUK pisze...

Hello
Your blog is so lovely. Hanna

llooka pisze...

Cieszę się,że przesyłka dotarła. Przyznam szczerze,że gdybym wcześniej zaplanowała podarować ten kwiatek, to bym go bardziej dopracowała:) Zazdroszczę konfiturki. A szpulki już zgapiłam i wydrukowałam. Masz Olu dar wynajdywania w sieci cudownych rzeczy. Już etykietki na marmoladę mnie urzekły, ale szpulki - pierwsza klasa! Pozdrawiam w pierwszym w tym roku iście wiosennym dniu!

Yrsa pisze...

Ups!
Cała ja , wcześniej odwiedziłam Elisse i dopisałam kaskaniety /niewiem dlaczego /do Twojej listy prezentów - wybacz kobiecie roztargnionej- proszę !
Życzę miłej niedzieli - Yrsa

aagaa pisze...

Pozazdroscić prezencików.Fajne.
Dzięki bardzo za przepis na szpulki..Pozdrawiam

somka pisze...

oj narobiłaś mi ochoty na te słodkości :) niestety nie mam zbyt dobrej gofrownicy ani przepisu więc chyba popędzę po gotowego :) a i gratuluję manekina .
pozdrawiam

olla pisze...

Somko, moja gofrownica ma 900W czyli średnią moc, przepis mam za to wypróbowany i gofry wychodzą naprawdę chrupiące:) Na wszelki wypadek podaję:
* 0,5 kg mąki;
* 3 jaja;
* pół szklanki cukru;
* cukier waniliowy;
* 1/3 kostki masła lub dobrej margaryny [czyli ok. 85g];
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia;
* woda [około 2 szklanki].

1. Margarynę rozpuścić w rondelku i ostudzić.
2. Do sporej miski wsypać mąkę, proszek do pieczenia, cukier [+waniliowy], wbić żółtka jaj.
3. Dodać wodę [ostrożnie z ilością] i masło.
4. Miksować - przy miksowaniu dobrać ilość wody tak, żeby ciasto miało konsystencję "gęstej śmietany".
5. Ubić w osobnej misce białka.
6. Wszystko delikatnie, ale dokładnie wymieszać - najlepiej drewnianą łyżką.

Gofry piec w dobrze nagrzanej gofrownicy na złoty kolor. Po upieczeniu NIE kłaść na talerzu, ani jeden na drugim! Należy je postawić "na sztorc", co pozwoli na odparowanie nadmiaru wilgoci i zapobiegnie "więdnięciu".

Ita pisze...

Trochę mnie nie było ,ale wpadłam w sam raz ,na przepis na gofry !. Na pewno spróbuję.
Rzeczywiście , konfitura trochę się najeździła, najważniejsze ,że dotarła!Prezent od llooki świetny.
Pomysł na uporządkowanie tasiemek i koronek ,wart odgapienia.
Zawsze masz inspirujące pomysły!
Pozdrawiam ciepło.

ivon777 pisze...

Mam słabość do takich kulnarnych zdjęć. Ech! Głodna jestem teraz - jak sama nie wiem co...
Gratuluję słodkich niespodzianek. Miniaturka manekina- i mnie wpadła w oko - juz jakiś czas temu na Allegro. Razem z Tobą dzielę Twoją radość i bardzo dziękuję , za tyle inspiracji płynącej z Twojego ceipłego blogowego żródełka

Moc pozdrowień posyłam

An z Chatki pisze...

Zdjęcia sa piękne a i konfitura pewnei jest super :)

13ka pisze...

Zamieszczanie fotek ze słodkościami maści wszelkiej powinno być absolutnie zabronione. Nie macie litości kobiety. I jeszcze przepis na gofry zamieścić gdy ja jestem na diecie ... no zero wyrozumiałości ... pozdrawiam ;)))

qlkowa pisze...

Mrrr, goferek..!!!!!
Uwielbiam goferki!!!

blog niedzielny pisze...

takiego gofra to sama bym schrupala

Bochenko Artdeco pisze...

mniam mniam jak apetycznie to wyglada! cudne zdjecia, pieknie utrwalilas te slodkie chwile!