środa, 25 marca 2009

In vino veritas;)

Zajrzeliśmy ostatnio do Ikei po zapas białych świec i innych drobiazgów. Przy okazji kupiliśmy stojak na wino, któremu dołożyłam nieco patyny za pomocą wosku barwiącego i sentencji łacińskiej. Nie wiem czy wspominałam, że pasjami lubię łacinę?
Wykończenie drewna za pomocą wosku to chyba jedna z najładniejszych metod jego zabezpieczenia. Mamy trochę starych mebli woskowanych. Ostatnio nałogowo przyprawiam im różne chwosty i zawieszki własnego autorstwa.

Oto jedna z nich, wyszyta haftem typu blackwork. Jest to odmiana haftu znana od czasów średniowiecznych na Bliskim Wschodzie, z Maurami i wyprawami krzyżowymi trafiła do Hiszpanii, a potem z Katarzyną Aragońską do Anglii, skąd rozprzestrzeniła się po Europie.
W tym samym stylu utrzymana jest też kolejna zakładka, którą zrobiłam.
Ostatnio mam niesamowita fazę na haftowanie i, czy chcecie czy nie chcecie, będę Was od czasu do czasu raczyć efektami tej działalności:))
PS.W trakcie fotografowania weszło mi w kadr dwóch przystojnych młodzieńców;)

21 komentarzy:

llooka pisze...

Tak właśnie nieśmiało, ale już w komentarzu do poprzedniego posta chciałam zauważyć, że te wzory, które wyszywasz przypominają mi zdobienia architektoniczne z Alhambry. A na lampkę czerwonego wytrawnego to bym się chętnie wprosiła;) Pozdrawiam gorąco!
PS. A cóż to za przystojniaków nam ujawniłaś?!

Elle pisze...

Cudowne te zawieszki :) a i stojak na wino wyszedł niebanalny :) Masz talent i świetne wyczucie :)
Pozdrawiam serdecznie

Yrsa pisze...

Hafty bardzo mi się podobają , szczególnie zielone , które prezentowałaś wcześniej. Ciekawa dekoracja domu . Stojak na wino -rewelacja i ładnie zrobiłaś napis .
Chłopcy wyglądają przesympatycznie -pozdrawiam całą rodzinkę Yrsa

An-na pisze...

Sama nie wiem, czy subtelności haftu podziwiać, czy przystojniaków w kadrze ;)
Ja mam tyle cierpliwości(o talencie nie wspominając...) co dziecię z ADHD, więc haft mnie poraża!

Magoda pisze...

No i stało się! Teraz Twoje hafty będą mi się śniły po nocach! Miej litość - pokazuj jak najwięcej! Zatyka mnie z zachwytu!
Stojaczek na wino - uroczy i stylowy. Masz dziewczyno zdolne rączki.
A chłopaków uściskaj ode mnie.
Pozdrawiam pogrążona w zachwycie.

li. pisze...

Ależ prezenty mym oczom sprawiłaś.Wszystko co lubię:-)
Fantastyczne prace! Piękny stojak. Niesamowicie przystojni chłopcy, których szczerze gratuluję:-)

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Hafciki są przepiękne! Racz nas nimi jak najczęściej.
Stojaczek bardzo fajny.
Miło mieć w domu przystojnych mężczyzn....
Pozdrawiam serdecznie

violcio11 pisze...

Swietnie "zmienilas" stojak. Super pomysl. Wyszywania podziwiam.

joanna pisze...

Mmmmm, perełki te Twoje hafty :)
Dla mnie niespotykane wzory, chociaż, chciaż ...
Na jakim materiale je wyszywasz?
A ja szukam stojaka na wino, a on jest tak blisko ;)) Patyna mu służy!
Ollu pokazuj, pokazuj wszystko co robisz, tworzysz i co (raczej kto :)) wejdzie Ci w kadr :)
Uściski dla bliskich i dla Ciebie :)

aagaa pisze...

Nie wiem co podziwić bardziej.Stojaczek,hafty czy przystojniaków.
Musze Ci przyznac ,że masz niesamowita cierpliwośc do haftów.No ,o talencie juz nie wspomnę..Pozdrawiam

ivon777 pisze...

Talent ! Wielki talent . Juz czarny kostium - ręcznie robiony- rzucił mnie na kolana i nadal jestem ciekawa jego pełnego widoku....
Teraz ten rodzaj haftu stał się Twoja ikonką. Ogromnie mi sie podoba i nie znajduje słów- jak misterna jest to "robótka". Gdybym miała zgadywac - czyje jest to dzieło - nie widząc poprzedniego postu- jestem przekonana, ze wskazałabym Ciebie . Tak mi to do Ciebie pasuje- czytając wzajemnie nasze posty i komentarze- podświadomie budujemy wyobrażenie o innych. I w tym przypadku- nie umiem tego wytłumaczyc - ale tak mi pasuje ten haft i jego zastosowanie - własnie do Ciebie. jest cudowny!
I utwierdzam sie w przekonaniu, ze masz kopalnię pomysłów i cierpliwości do ich realizacji. Stojak - naturalnie zachwyca. Ikea często sprzedaje takie surowe przedmioty- niczym szablony. A tu proszę - łacina + patyna i jest to "uduchowiony stojak" .
Ja tez b. lubie jęz. łaciński. Niestety tak srednio znam jedynie i to z mocnym akcentem na medycynę i farmację.
"Nulla est medicina sine lingue latina"
A samej sobie często przypominam - gdy pojawiają sie złe emocje "primum non nocere"

Dodam jeszcze , że Twoi Mężczyźni jak malowani (;

Szczęścia Wam życzę na każdy dzień (...) Moc pozdrowien załączam (((:

Ita pisze...

Ten prosty stojak na wino mnie zauroczył .Gdybyś nie napisała o IKEI ,myślałabym ,że upolowałaś go na targu staroci . Patyna ,łacina ....SUPER!!!
A Twoje hafty ,podziwiam ! Są piękne w swej prostocie.
Młodzieńcy urodziwi ...bardzo udana fotografia.

Pozdrawiam.

AgaB pisze...

Młodzieńcy zaiste przystojni a co do haftu...to chętnie zatopię się w Twoich zdjęciach bo mnie igła nie kocha ;)

olla pisze...

Dziękuję za odwiedziny!

Joasiu,
hafciki są na aidzie 14 DMC w kolorze ecru (jedynie zielony był na aidzie 18). Ostatnio natomiast zakochałam się w aidzie o wyglądzie worka jutowego:)

Iwonko,
ja także łacinę znam głównie medyczno-farmaceutyczną, resztę tak sobie:)

Ago,
po Twoich niedawnych przejściach na pewno masz niechęć do igły i wszelkich rzemiosł z nią związanych;)

Wszystkich cieplutko pozdrawiam:))

Madzia pisze...

Ollu:) Wprost cudowne te Twoje hafty....takie dopracowane!
Chłopaki jak malowani:)))Serdeczne pozdrowienia dla Całej rodzinki przesyłam!

qlkowa pisze...

Nie no, ta zawieszka jest przecudna!!!

Ładnie wygląda ten stojak, tak szlachetniej.

Ja też lubię łacinę, chociaż już prawie nic nie pamiętam, niestety (ale "in vino veritas, in aqua sanitas" ciągle żywe).

artdeco pisze...

no i stalo sie, rozbudzilas chec do haftowania (czego nigdy nie robilam) wiem, ze to bedzie tylko slomiany zapal, ale jutro jade po material i nici, zazdroszcze ogromnie :)

olla pisze...

Artdeco:) koszt podstawowych materiałów to zamyka się zdecydowanie w kwocie poniżej $10, więc nawet jeśli zapał przejdzie to nic:) Drobiazgi, które pokazuję to moje pierwsze hafty w zyciu, dlatego wybieram proste i szybkie do wykonania wzory. Instant gratification;)

alizee pisze...

Śliczne te hafty, takie delikatne. Aż chciałoby się mieć coś tak pięknego u siebie w domu :-)
A stojak rewelka, też szukam czegoś fajnego na wino i być może nawet widziałam w ikei, ale nie zwróciłam na niego uwagi.
Chłopaki.... modelowe można rzec ;-)
Pozdrawiam

Dag-eSz pisze...

No ten stojak na wino, jakby z targu staroci - świetny efekt!

Sara pisze...

...teraz już rozumiem ludzi, którzy na widok mojego synka mówią: "jaka ona śliczna!"...

A skąd bierzesz te albumy?