sobota, 7 lutego 2009

Na targu staroci

W ten nadzwyczaj ciepły i słoneczny weekend wybraliśmy się na bytomski targ staroci. Było dużo ciekawych, przyjemnie zdezelowanych przedmiotów, trafiały się, zwłaszcza z rana, prawdziwe okazje. Bywało i odwrotnie - niektóre rzeczy wyceniano kosmicznie. Spory był też rozrzut cen za dosyć podobne przedmioty - na przykład drewniane wieszaki kosztowały od 2 do 20zł. Ale taki jest urok tych miejsc. Tak czy siak, zabawa jest zawsze przednia i obie strony mają poczucie dobrze ubitego interesu:)
Ponieważ czeka nas jeszcze trochę remontu w domu, kupiliśmy niewiele i za grosze : parę przedwojennych cedrowych prawideł i kilka drobiazgów gotykiem pisanych. Mam nieodpartą słabość do takich przedmiotów. Wróciliśmy bardzo zadowoleni. A w powietrzu nieodwołalnie czuje się wiosnę.

19 komentarzy:

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Ale fajnie musiało być.... Zdjęcie bardzo obiecujące. Prawidła mmmm...
Pozdrawiam

IzaO pisze...

Między starymi zegarami, w których zatrzymał się czas, prześwieca zieleń trawy. Wczoraj słyszałam pierwszy, wiosenny śpiew ptaków. Mgła snuje się nad morzem. Wiosna idzie. Najmilej jednak dostrzegać jest mi ją w ludziach...takich jak Ty.:)
Zakupy przednie- zazdroszczę, bo u nas targów staroci nie ma. U nas jeno wiatr stare pieśni z morzem w duecie gra. ;)

magoda pisze...

Ale mi przyjemność zrobiłaś tymi zdjęciami. Uwielbiam takie miejsca i grzebanie w kartonach pudłach.
Prawidła są prześliczne, te kuleczki, zawiaski! Wspaniały zakup.
Dziękuję z ucztę dla ócz mych. Pozdrawiam gorąco!

Yrsa pisze...

Dwa zegary wpadły mi w oko / właśnie poszukuje zegara do pokoju / i stare nuty - fajne do decupage.Pogoda piękna! mnie też wywiało z domu i wróciłam z kompletem zasłon , które przerobię na obrus i poduchy , serwetkami oraz cebulkami kwiatów.
Pozdrawiam !

Madzia pisze...

Uwielbiam takie miejsca:)
A prawidła są świetne...mam do nich słabość i też mam kilka sztuk w posiadaniu:)
Pozdrawiam

Iwona pisze...

Bardzo udane polowanie na tzw. przedmioty z duszą. Jutro wybieram się z samego rana na targ staroci, mam już sporządzoną listę:), szczególnie zależy mi na jakiejś pięknej cukiernicy. Zobaczymy.

Ita pisze...

O matko ,tylko mnie tam brakowało!!
Uwielbiam takie "grzebalnie " .
Zakupy udane ,tylko pozazdrościć .
Wiosnę poczułam dziś na własnej skórze ,jak rano wyszłam z domu ,tak zostałam aż do zmroku .Nie mogłam wyjść z ogrodu .

An-na pisze...

W tych prawidłach jest coś wzruszającego. Niezwykłe.

joanna pisze...

Ajjjjj, jakie cuda !!!
Mnie wzruszyl niebieski pojemnik z mlodymi listeczkami :)) A te plytki! Juz nie jedno widzialy :)) Śliczności :))

Pozdrawiam.

alenrok pisze...

A ja byłam u mamy zaledwie 800 metrów od stadionu na Szombierkach i nie zajrzałam na Targ Staroci . Chyba sobie tego nie wybacze. Za miesiąc już nie popełnie tego błedu. Codziennie czutam Twój blog i tylko wzdycham i wydaje same echy i ochy...........

llooka pisze...

Piękny reportaż z cudnymi zdjęciami. A zdobycze? Ach, och i .....

anne pisze...

tyle cudowności w jednym miejscu... to za dużo na moje biedne serce...

a tak na poważnie, to uwielbiam targi staroci :))

świetne zakupy, czy prawidła jeszcze pachną?? (bo drzewo cedrowe kojarzy mi się z pięknym zapachem)
pozdrawiam serdecznie :))

Elisse pisze...

hmmm...same wspaniałości, tylko pozazdrościć. Ja nawet przestałam już chodzić w takie miejsca- zaraz cosik kupię- a zaczyna powoli brakować miejsca:( Tym bardziej cieszy mnie to, że mogę pooglądać sobie u Ciebie takie zdjęcia i choć to bardzo brzydko - trochę pozazdrościć:)
Serdecznie i dziś już niestety mało wiosennie-
pozdrawiam

olla pisze...

Ha. Prawidła kupiłam dla celów użytkowych, wszystkie buty trzymam w prawidłach. Te najnowsze są idealne rozmiarowo i dużo lepiej wyprofilowane niż współczesne. Nie wspominając,że cedrowe prawidła kosztują co najmniej kilkadziesiąt złotych (więc zadowalam się bukowymi), a te kosztowały złotych 4 i maja ładny, przedwojenny znak firmowy.
Na razie pachną cifem, którym je potraktowałam:)

Alenrok: za 4 tygodnie na Szombierki biegiem marsz:) Bardzo miło mi, że zaglądasz:)

Wszystkim dziękuję, że zaszczycacie mnie odwiedzinami i łaskawym słowem i bardzo serdecznie pozdrawiam:)

szewczykana pisze...

tym postem mnie przekonałaś... od jakiś 2 lat zbieram się an targ staroci j jakoś zawsze mi coś wypadnie innego... więc zobowiązuję się tu publicznie, że w marcu wybiorę się na pewno! a zdobycze przepiękne

olla pisze...

Myślę, że warto się wybrać choćby z ciekawości...
Nie mogę odżałować dwóch rzeczy, które b.mi się podobały a nie kupiłam (z powodów wspomnianych w poście): ogromnej (naprawdę ogromnej)żeliwnej gęsiarki za 100zł oraz dużej metalowej apteczki Luftwaffe z mnóstwem przegródek, piękna sztuka;)
Obecna lokalizacja targu na Szombierkach nie jest taka nastrojowa jak poprzednia,w centrum miasta, ale z pewnościa wygodniejsza dla mieszkańców Bytomia i łatwiej o parking.

li. pisze...

Piękne skarby i fotografie. Niestety to o czym piszesz nie było mi dane już oglądać.Ale cieszę się,że tam i ja byłam:-)

Iwjardim pisze...

Ja niestety tym razem nie byłam (choć pogoda sprzyjająca bardzo była ) ale szalałam na warsztatach :-) .
Mam nadzieję że za miesiąc odwiedzę to miejsce a prawidła cudne ,sama mam domu dwie pary , ale chcę jeszcze dokupić , więc koniecznie muszę tam dotrzeć .

ivon777 pisze...

Wszystko piękne i niezwykłe, ale te prawidła to skarb Tak się cieszę, że mimo zrozumiałych sił wyższych udało Ci się zdobyć. Są doprawdy niezwykłe!!!


Zegary w takim ujęciu - też niespotykane. Choruję na jeden , choćby nawet " nietykający "

Jestem ogromnie ciekawa apteczki Luftwaffe.
MIłej soboty!