niedziela, 1 lutego 2009

Hiacynty czyli szafirki

Z ziela w doniczce kupionego jako hiacynty wyrosły szafirki. Najprawdopodobniej ktoś zamienił etykietki na półce sklepowej. Zamiana wcale nie martwi: szafirki są ładne urodą bardzo skromną, niepozorną, zgrzebną prawie. Tak jak lubię:)
Do tego słodko pachną.

23 komentarze:

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Urocze szafirki. I cóż to za zgrabny nosek je wącha? :D

An-na pisze...

Piękna modelka! :)

Ewa pisze...

szafirki piękne. pomyślałam, że już wiosna u Ciebie, więc wpadłam i nie myliłam się!
Jaka śliczna buzia je podziwia!
Pozdrawiam,
Ewa

Elisse pisze...

Uwielbiam szafirki!!! Są wspaniałe i obłędnie pachną - co widac na przedstawionych zdjęciach:)
pozdrawiam

aagaa pisze...

Niezłe.Czekasz na hiacynta a tu szafirek...
Modelka śliczna...Pozdrawiam

katje pisze...

Też lubię szafirki; są takie delikatne... Brawa dla modelki!
Pozdrawiam
Kasia

joanna pisze...

A to dopiero niespodzianka! Jaka miła :))
Piękna córa :)) Podobna do Ciebie?

Gorąco pozdrawiam obie panie :)

li. pisze...

No tak, tęsknota za zielenią widoczna na każdym kroku.Niespodzianka urocza.Dziewczynka dopełnia swoją urodą tę kompozycję:-) Pozdrawiam.

llooka pisze...

Niezwykle subtelne zdjęcia. Kolorystyka sweterka modelki nie mogła być przypadkowa, bo wszystko pięknie współgra. Gratuluję Ollu takiej ślicznej córki! Debiut bardzo udany!

Asia pisze...

Uwielbiam szafirki! Mam ich całkiem sporo w ogródku, czekam juz z niecierpliwością kiedy zakwitną.
Piękna dziewczynka!

IzaO pisze...

Poczułam się wiosennie mimo wieści dobiegających zewsząd, że zima, grypa i...nic się nikomu nie chce. Mnie się zachciało: pomarańcze smażyć, taborety zmienić, z mężem w ciepły popcorn palce zanurzyć. Dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.

olla pisze...

Sweterek mojej córci naprawdę zupełnie przypadkowy (jej ulubiony). Czy podobna do mnie? Z charakteru to mój klon :) a co do wyglądu brak mi dystansu żeby ocenić :)

Sara pisze...

No co Ty z tą wiosną, luty jest!!!!:)))))
Modelka strasznie subtelna... Pomyśleć, że to słodki acz zawzięty stworek z Twojego awatara (chyba)!

olla pisze...

Pudło:) W kwieciu jest Średnia, a na awatarze Najmłodszy :) (skądinąd raczej senny a nie zawzięty;)

Ania. pisze...

Swietnie ozdobilas sloiczki z konfitura!Az szkoda je otwierac:-)Ja szafirki zasadzilam w ogrodku ale nie wiem czy cos z nich bedzie:-)Buzka

joanna pisze...

To cudownie mieć swojego klona ;)
Mój mąż też się sklonował ;))

olla pisze...

Joanno, przede wszystkim to odpowiedzialność- za słowa, czyny. Ale też nadzieja (może iluzoryczna), że uda się jej uniknąć choć części błędów zyciowych, które były moim udziałem. Dlatego rozmawiamy, rozmawiamy, rozmawiamy...

joanna pisze...

Tak, tak, tak ...
Ostatnio dużo myślę o tym naszym 'klonie', bo zbliżają się jego 21 (!) urodziny i gdy analizuję, co sprawiło, że wyrósł na CZŁOWIEKA, to właśnie jeden z wniosków jest taki: rozmawiać...
I tak sobie rozmawiamy - i wczoraj, i dzisiaj. Potrzebujemy tego wszyscy.
I akceptacji...Mnie tego do dzisiaj brakuje ze strony moich Rodziców.

joanna pisze...

Ale, ale jeszcze jedna sprawa :)

Sara już buduje ;)

http://pchli-targ.blogspot.com/

może Cie to zainteresuje?

Ściskam, papa

olla pisze...

Dzięki, już wrzuciłam do Ulubionych:)

anne pisze...

co roku "podkradam" kwitnące już szafirki z działki moich Rodziców - na szczęście nie mają mi tego za złe...

Twoje prezentują się wspaniale :))

a "nosek" bardzo sympatycznie wygląda :))

ivon777 pisze...

Olla! znakomite fotografie. Mistrzostwo! Świetnie kadrujesz. jestem pod wrażeniem tych zdjęć ! Co za GO ! Dawno nie zaglądałm na blogi - zaległości wielkie mam. Ale te zdjęcia - rzuciły mnie na kolana. Cudowne są ...
Wiosna nie tylko w zieleni roślin, w pączkach- ale przede wszystkim w tej subtelnej , delikatnej , rozmarzonej twarzy. Brawa wielkie!

olla pisze...

Iwonko, czuję się zupełnie niegodna Twoich miłych słów! Nad kadrowaniem i operowaniem GO pracuję, ale marnie z tym na razie.
Wielokrotnie wracam do Twoich fotografii, szczególnie do serii paryskiej ... patrzę i zastanawiam się w czym tkwi ich magia... chciałabym kiedyś mieć drobny ułamek Twojej wrażliwości fotograficznej i Twoich umiejętności...