sobota, 6 grudnia 2008

Siedem prawd ;)


Zaproszona przez festoon oraz przez Sylwię , którym za to dziękuję, dołączam się do zabawy w 7 prawd o mnie:

1.Wierzę w opiekę aniołów i świętych. Jak w tej piosence : anioły pilnują nas.
Mam w zanadrzu paru skutecznych świętych, sprawdzonych empirycznie.

2.Uwielbiam wnętrza w bieli, za to ubieram się najchętniej na czarno.

3.Wolę czegoś nie mieć, niż mieć to nie takie jak bym chciała. W związku z tym całymi latami czegoś nie mam. Czym się zupełnie nie przejmuję.

4.Nie wyobrażam sobie życia bez : samochodu, komputera z szybkim łączem oraz bez prostownicy. Najbardziej bez prostownicy.

5. Nie znoszę konieczności robienia czegokolwiek w pośpiechu. Cokolwiek robię, lubię mieć margines czasowy. U mnie zupa gotuje się pół dnia a dom urządza się latami. Pośpiech mnie gubi.

6.Pasjami odwiedzam lumpeksy. Im są gorsze z wyglądu tym ciekawsze rzeczy można w nich wynaleźć.

7.Kocham kawę zbożową Anatol. Szare mydło. Kosmetyki robione w aptece. Krochmaloną pościel. Quiche lorraine. Angielską pogodę. Zapach róż herbacianych tuż po deszczu. A najbardziej na świecie kocham moją rodzinę :)))


A do zabawy zapraszam tajemniczą artdeco .

10 komentarzy:

joanna pisze...

Ollu, nie wiem dlaczego ale jawisz się (dla mnie) jako osoba z innej epoki, która korzysta ze współczesnych wynalazków...
A Twoje Anioły są piękne :)))

sylwia pisze...

Ja też uwielbiam kosmetyki apteczne i szare mydło i też nie lubię pospiechu.Tak jak dzisiaj siedze jeszcze w pizamie, mimo,ze wstałam o 07:00.

llooka pisze...

O nie! Mam identyczny obrazek, nawet ramka podobna, jeśli nie taka sama. Leży jednak gdzieś zakopany na strychu...Przywołałaś mi wspomnienia z dzieciństwa, gdy obrazek wisiał nad moją wersalką;)

An z Chatki pisze...

Jestes niezywkła osobą :) a kawe Anatol i robione kosmetyki też uwielbiam :)

olla pisze...

O jak się cieszę, że podzielacie różne moje upodobania, typu szare mydło czy robione kosmetyki, a nawet kawa Anatol ( jak ją An pijesz? bo ja bez mleka i bez cukru;).
Aniołów w dzieciństwie nie miałam, to teraz nadrabiam:)
Pozdrawiam Was:)

Ita pisze...

Twój anioł jest piękny ,przypomina mi obraz wiszący u mojej babci . Wpatrywałam się w niego przed zaśnięciem .
Też nie lubię pośpiechu , a wszystkie Twoje prawdy podobają mi się bardzo.
Pozdrawiam .

Sara pisze...

Chyba wypróbuję tą kawę Anatol... Kosmetyki apteczne lub dla dzieci są super. Krochmalona (maglowana?!) pościel też!
Pozdrawiam :)

ivon777 pisze...

Witaj (:
"Anioły - pilnuja nas - za rekę .... "
lubie bardzo tą piosenkę. Kilka prawd o Tobie - dotyczy także mnie . Żałuje nistety , ze nie jst to prawda nr 5 Tzn. Lubię miec ten margines czasu- ale go nie miewam.... Zupe robie taka expresową .


Uwielbiam czarne ubrania - to moja druga skóra. Rozbroiłas mnie inform. o prostownicy (:
dla mnie takim gadżetem jest aparat fotogr. , odtwarzacz mp 3
i naturalnie tel. kom.


Czy znasz krem różany z aptecznego moździerza? ?


pozdr. serdecznie

olla pisze...

ivon777, a propos tego marginesu czasowego... jest on mi teraz dany za sprawą maluszka,mogę cieszyć się urokami urlopu wychowawczego... wcześniej mój tydzień pracy wynosił przeciętnie ponad 100 godzin... zamiast ustawowych 40,stąd tak się delektuję teraz każdą chwilą - na przykład możliwością pójścia na spacer w środku dnia :)wciąż mnie to zachwyca :)

olla pisze...

A propos kremu różanego - nie znam, błagam o skład !