środa, 3 grudnia 2008

Najmłodszemu






W końcu udało mi się dokończyć przeróbkę starego krzesełka dziecięcego, które odarłam z warstw pożółkłego lakieru, co mi zajęło w porywach około dwóch miesięcy. Potem malowanie na biało, skromne ozdobienie i lakier - oczywiście taki z dzieciowymi atestami- i gotowe.
Właściciel najpierw pracowicie posadził na krzesełku ulubione misie, po czym się oddalił:)




14 komentarzy:

paula_71 pisze...

Jak byłam mała miałam bardzo podobne krzesełko które miało dwie funkcje.Raz było wysokie do karmienia,a raz niskie z dużym blatem do rysowania,malowania itp.Bardzo je lubiłam i chciałabym aby moje dziecko też takie miało.
Krzesełko Twojego maleństwa jest świetne,raz-bo białe :D dwa-bo jedyne w swoim rodzaju z tym zdjęciem na oparciu.
Pozdrawiam

olla pisze...

Ono jest właśnie takie jak piszesz-dwufunkcyjne.Zgina się wpół na zawiasach i jest niski stoliczek.

joanna pisze...

Piękne aniołki na zdjęciu :)
I jaki dbający o misie Właściciel ;)
Uściskaj Go...

olla pisze...

Zrobione! Co było o tyle łatwe, że siedzi na moich kolanach:)

Asia pisze...

Olla mamy identyczne krzesełko i dokładnie 2 dni temu przygladałam mu sie w piwnicy co by tu z nim zrobic...Wygląda obecnie dokładnie tak jak wygladało Twoje: pożółkłe ze starości, niezbyt przyjemne dla oka. Tez pomyslałam by przemalowac je na biało:))) Ech te skadnynawskie inspiracje!:)Twoje wyszło naprawde pięknie i jeśli pozwolisz zerżne pomysł ze stylową fotką na oparciu. Oczywiście podziele sie efektami, ale nie nastapi to szybko, bo musze sie obecnie mocno oszczędzac, niestety.
Wracam popatrzeć na fotki, kapitalnie wygląda!!Junior pewnie przeszczęśliwy:)

olla pisze...

Asiu:) proszę, Ty się teraz oszczędzaj i do tej najgorszej roboty (czyli zdzierania starego lakieru)zatrudnij umyślnego;) ten stary lakier wydzielał intensywny zapach w trakcie szlifowania -a moje krzesełko ma ze 20 lat jak nie więcej - i oczywiście trzeba się sporo namachać. Sobie zostaw najprzyjemniejszą część pracy, czyli malowanie i dekorowanie :) I oczywiście zobowiązuję Cię do pokazania efektu końcowego:))

Asia pisze...

:-))))

Iwjardim pisze...

Świetnie wyszło krzesełko :-)

Nasza kochana ruderka. pisze...

Krzeselko cudowne!Chcialabym takie dla Noemi:-D Zajrzyj do mnie prosze, bo czeka na ciebie mila niespodzianka:-DPozdrawiam cieplo.

festoon pisze...

Prze-pię-kne!
A odnowione,ma podkreśloną urodę:)

globalistka pisze...

Moje dzieci też miały takie krzesełko - czerwone. Było bardzo praktyczne: do posiłków przy stole, a potem do zabawy, rysowania składało się niżej. Białe jest piękne :)

ivon777 pisze...

Witaj (:
w mojej rodzinie też było takie krzesełko...w sumie dwa .... Mam do nich szczególny sentymewnt. Zrobiłaś takie wzruszające zdjęcie i tak ładnie o tym napisałaś. .... Gratuluję cierpliwości przy renowacji- efekt znakomity. Niech słuzy jak najdłużej
Pozdr.

festoon pisze...

Olla,opowiesz o sobie w siedmiu punktach?Ja już to zrobiłam.Zapraszam do zabawy:)

olla pisze...

Dziękuję drogie dziewczęta:)))
Festoon, wyspowiadam się gdy tylko uczynię rachunek sumienia;)