środa, 17 grudnia 2008

Krzesło-reaktywacja

Przy okazji szałwiowego wianka przypomniało mi się, że stareńkie krzesło na którym umieściłam wianek ma swojego brata-bliźniaka, który jednak ze względu na zrujnowaną plecionkę oparcia wiódł nędzny żywot w kotłowni. Postanowiłam zreanimować nieszczęśnika :)
Usunęłam resztki plecionki......oczyściłam z kurzu stulecia...
...zamontowałam zamówione w Castoramie na wymiar i oklejone przeze mnie nowe drewniane oparcie. Całość czeka jeszcze powtórne woskowanie.

16 komentarzy:

joanna pisze...

Olala, Ollu :))
Przepiękne! I Twoje autorskie poprzez bardzo oryginalne oparcie :)
A siedzenie? Czy zdradzisz z czego zrobione? Bo też wymagało dodatkowej pracy...

Zdradzę Ci, że jestem okropna i zawsze podglądam tło zdjęć - podoba mi się Twoja podłoga :) I drzwi :)
Plus takie fajne meble, jak te krzesła...Klimatycznie (takie mam skojarzenie)
W końcu nie każdy zamienia mieszkanie na stary dom - a Ty to zrobiłaś! I już jest pięknie :))
Miłego dnia :)

olla pisze...

Na siedzisku uchowała się oryginalna stara plecionka. I właściwie na oparcie powinnam zamówić podobną jak w tym drugim krześle, ale niestety różniłaby się wyglądem, takich już nie robią.
Cieszę się, że podłoga się podoba-to zwykłe deski modrzewiowe z tartaku, tańsze od sosny z Casto :) Deski są olejowane i cudownie się po nich chodzi boso :)

Sara pisze...

Świetny patent z tymi deskami, jak tylko będę mieć podłogę:)))), WYKORZYSTAM!!!! Kupię w tartaku i zgłoszę się do Ciebie po kurs olejowania.

Krzesło wyszło moim zdaniem autorsko, Twojo, i na co zwróciłam przede wszystkim uwagę - łagodnie komponuje. No jest super. Czy będzie jakaś podusia?

llooka pisze...

Wiesz, kiedy pytałam o ramkę przy wianku szałwiowych, chodziło mi właśnie o to co za nią. Teraz wiem, że to było to krzesło z duszą. Sklejkę ozdobiłaś metodą decoupage?

olla pisze...

Saro, poduszek nie przewiduję, ponieważ krzesło będzie stać w holu, do sadzania Młodego celem założenia mu butków:)
Ilooka -tak, to decoupage, a własciwie cartonnage, bo okleiłam po całości. Tył oczywiście też jest oklejony.

Ita pisze...

JAK MOŻNA BYŁO TAKI SKARB W KOTŁOWI CHOWAĆ!!!
Pięknie je odnowiłaś .
Podłoga modrzewiowa świetna ,lubię to drewno , po zabejcowaniu lub olejowaniu uwidacznia się cudna struktura słoji. Mam w zapasie kilka takich desek i trzymam je na specjalną okazję ,może jakiś blat do mebelka .
Pozdrawiam .

paula_71 pisze...

Mam bardzo podobne krzesło we Wrocławiu,moje zostało potraktowane białą farbą :) i służy za kwietnik.Ale Twoje jest równie piękne i ten pomysł z oparciem!świetny!

szewczykana pisze...

genialne! nic dodać nic ująć, po prostu GENIALNE

artdeco pisze...

dopisuje sie do zachwytow i musze nadmienic, ze zazdroszcze komody/szafy, ktorej kawaleczek upatrzylam na jednym ze zdjec :)

anne pisze...

taka podłoga to marzenie :))
to tak na marginesie :)) a krzesło wyjątkowe - jedyne w swoim rodzaju.... baaardzo mi się podoba :))
masz niesamowite pomysły i świetnie wprowadzasz je w życie:)))

Asia pisze...

Świeeeeeetne!!! Bardzo, bardzo mi się podoba! Fajnie ten wzór decu komponuje sie z ksztaltem krzesła.
Pomysłowa z Ciebie Kobieta!
Podłoga podoba mi sie też bardzo!
Pozdrawiam

Madzia pisze...

Krzesło odnowiłaś po mistrzowsku:)
Na drewnianą piękną podłogę również zwróciłam uwagę...
Fajny klimat.
Pozdrawiam

olla pisze...

Dziewczyny, dziękuję za miłe słowa... Cieszę się, że podłoga się podoba:)

Lena pisze...

Ale jestes zdolna! Dobra robota:).
Przypomnialas mi, ze mnie tez czeka zreaktywowanie krzesla, odkladam to ciagle, ale po Nowym Roku musze sie w koncu za to zabrac.
Czytajac Twojego posta az nabralam troche ochoty;).
Pozdrowienia i Wesolych Swiat!:)

olla pisze...

Leno, trzymam Cię za słowo i liczę, że pokażesz swój mebelek :) koniecznie w obu wersjach, tj. before i after :)

Lena pisze...

Postaram sie:). Ale bedziesz musiala poczekac do stycznia (jak dobrze pojdzie;)).